Historia i charakter albumu
W lutym 1974 r. zakończyła się koncertowa tura Dylana. pomiędzy lutym tudzież wrześniem, kiedy rozpoczął zapis Blood on Tracks jednyny jego nagrany społeczny występ odbył się 9 maja, w trakcie gdy zaśpiewał kilka piosenek na zorganizowanym przez Phila Ochsa benefisowym koncercie "Przyjaciele Chile" (ang. "Friends of Chile") w sprawie poparcia prezydenta Salvadora Allende. Był owo symultanicznie najlepiej udokumentowany społeczny "występ" Dylana jak jedynka mąż pijanego. O jak bardzo na pojedynczych zdjęciach niechybnie niby wesołego faceta machającego butelką wina, owo taśma z nagraniem tego wydarzenia jest ot tak przerażająca[1].
Ten "stracony weekend" Dylan zawdzięczał separacji z żoną Sarą. Wygrzebał się z tego na tyle, iż latem był wprzódy jak samotny rodzic z trzema swoimi dziećmi w ostatnio zakupionej posiadłości w Minnesocie. Rozpoczął w takim razie pracę na cyklem piosenek i pod skraj lipca zademontrował 8 owo znaczy 9 kompozycji Timowi Drummondowi i Stephenowi Stillsowi. wypada przyjąć, iż poprzedni owo utwory przygotowywane aż do nowego albumu[2].
Nowy album wyrósł naturalnie z Planet Waves, następującego po zanim tournée i z pełnej determinacji mówienia o jego żonie i małżeństwie. w momencie co w żadnym wypadku jednej piosenki dołączyły się aż w dodatku jego doświadczenia z Meksyku w trakcie kręcenia filmu sytuacja bez wyjścia Garrett i Billy Kid.
Jednak największą inspiracją Dylana aż do nagrania tego albumu był instruktor malarstwa, 73-letni wówczas, Norman Raeben (nota bene syn Szolema Alejchema). Dylan zapisał się aż do jego klasy i uczęszczał na kurs 5 cięgi w tygodniu. Raeben traktował wszystkich nader indywidualnie. Jego rokowania z Dylanem dały muzykowi prawdopodobieństwo otwarcia się i znalezienia drogi aż do nowej "techniki", która pozwoliła mu na nagranie tego albumu i nakręcenie filmu Renaldo i Clara.
Dylan nagrał album w Nowym Jorku w połowie września. Płyta była gotowa aż do wydania i zaczęto nawet siać promocyjne kopie[3]. nagle Dylan zadecydował, iż nie jest zadowolony z nagrań. Pojechał aż do Minneapolis i poprosił swojego brata o zebranie jakiś muzyków na sesję nagraniową. I w takim razie - owo znaczy w grudniu - zostały nagrane nowe wersje Tangled Up in Blue, Idiot Wind, If You See Her, Say Hello, Lili, Rosemary and the Jack of Hearts oraz You're tudzież Big Girl Now. Ponieważ Dylan śpiewa furt o tym, co czuje w danym momencie, poszerzyło owo znacząco bogactwo emocjonalne płyty. jakkolwiek tak jak Joni Mitchell jak i Robbie Robertson woleli oryginalne nagrania, Dylan postanowił niemniej jednak jednak umieścić pięć nowych wersji[4].
Dylan wchodząc aż do studia we wrześniu proch wprzódy gotową kolejność utworów. proch pewne problemy z utworem kończącym płytę i wahał się pomiędzy aktualnym zakończeniem przez Buckets of Rain tudzież nagranym na sesji 5 Up owo Me.
Jego wybór studia także nie był przypadkowy, skoro studio tudzież & R ongiś nazywało się Columbia studio A. tudzież uzasadniony przyczyna w tym miejscu Dylan nagrał sześć swoich pierwszych albumów.
Sesja z 16 września uchodzi za najlepszą sesję Dylana w ogóle. Powstało w trakcie niej sześć wybitnych utworów, z których dwa poprzedni jak jedynka mąż gotowe na album: Tangled Up in Blue i If You See Her, Say Hello. Inne nagrane w takim razie utwory owo Call Letter Blues[5] (który jak jedynka mąż z dwoma wspomnianymi wpierw piosenkami ukazał się na The Bootleg Series. Volumes 1-3 (Rare & Unreleased) 1961-1991, Lily, Rosemary and the Jack of Hearts, Simple Twist of Fate oraz You're tudzież Big Girl Now.
Podczas nagrywania albumu w Nowym Jorku Dylan dość nie wykorzystał grupy Deliverance Erica Weissberga (być prawdopodobnie zagrali w jednym utworze. Pracował głównie z jej basistą Tonym Brownem, 17 września dodał organistę Paula Griffina. w trakcie gdy 17 września wpadł wpaść Dylana Mick Jagger - pili przez nieuszkodzony termin grając i śpiewając bluesy[6].
Głównym utworem albumu był Idiot Wind i on ulegał największym zmianom i owo tak jak muzycznym jak i tekstowym (co czyniło go wyjątkiem, skoro w żadnym innym utworze Dylan tekstów nie zmienił, nawet w Minnesocie).
Album ten jest zaliczny aż do arcydzieł Dylana, tudzież wielu fanów i krytyków uważa go za jego najlepszą płytę[7], lepszą nawet od momentu Blonde on Blonde. jednak oba te albumy mają coś wspólnego, są klamrą spinającą pewnien fragment życia artysty: utworem Sad Eyed Lady of the Lowlands ukazuje swoje uczucia aż do Sary Lownds, tudzież Blood on the Tracks ukazuje uczucia spowodowane separacją od momentu Sary.
Album zajął 16 pozycją na liście 500 najlepszych albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone.
- Rolling Stone - 500 albumów